wtorek, 22 listopada 2011

Przez różowe okulary

Nowe sutaszowe kolczyki w tonacjach fuksji, fioletu i pudrowego różu.
Jakoś trzeba sobie tę ponurą aurę za oknem ukoloryzować :)

Rodonit, koraliki Euroclass, elementy metalowe, sznurek sutasz w odcieniach szarości i różu.
Długość z biglem 7,5cm, szerokość 2,5cm.
Podbite bezszwowo szarym filcem.


Fasetowane kulki ametystu, koraliki Euroclass i jablonex, elementy metalowe. Sznurki sutasz w kolorach śliwki, fuksji,  różu, szarości oraz srebra.
Długość z biglem 6cm, szerokość 4cm.
Podbite bezszwowo jasnoróżówym filcem.



sobota, 19 listopada 2011

Niebawem...

Tworzę swoje drobnostki w zaciszu domowym, kiedy rodzina już smacznie śpi. W głowie kłębi się milion pomysłów, jednak czas nie sprzyja realizacji aż tylu planów, dlatego co jakiś czas zmieniam dziedzinę i "dłubię" sobie w innej. Nie powielam wzorów, staram się  nie kopiować cudzych pomysłów. Jeśli zainspiruje mnie czyjaś praca, pytam jej właściciela o zgodę wykonania podobnej.


Tworzę głównie dla siebie, rodziny, znajomych.Przy nadmiarze wolnego czasu powstają też rzeczy na sprzedaż.
Jeśli jesteś zainteresowany/zainteresowana moim rękodziełem, możesz skontaktować się ze mną drogą mailową  tenshi-art@wp.pl chętnie wykonam daną rzecz pod zamówienie.

Niebawem powstanie mój sklep internetowy, gdzie powolutku będę wrzucać swoje rękodzieła, które powstały w tak zwanym międzyczasie. Znajdą się tam dekupażowe szkatułki i dekoracje, biżuteria soutache oraz filcowana. O ile czas pozwoli, planuje również wykonać w najbliższym czasie galanterię dzierganą.
O wynikach zapełniania się sklepu będę informować na bieżąco.

środa, 2 listopada 2011

Sutaszowo

Na życzenie Znajomej powstały dwa różne kolczyki - projekty do wyboru. Miało być brązowo-złoto, błyszcząco i  długaśnie, bo bardzo galowo. Kolczyki szyte z myślą o gali Ogólnopolskiego Turnieju Tańca Towarzyskiego w Białej Podlaskiej.
Cichutko mam nadzieję, że Klientka wybierze te pierwsze, bo z drugiego chętnie zrobiłabym sobie bransoletkę :)

Fasetowane szkło weneckie, piasek pustyni i koraliki akrylowe oraz szklane. Klips (na życzenie zamawiającej), długość 11cm, szerokość 4cm.

Piasek pustyni i koraliki akrylowe oraz szklane.Klips (na życzenie zamawiającej), długość 7cm, szerokość ( w najszerczym miejscu) 4,5cm




Wczoraj powstał tez dłuższy kolczyk na sztyfcie. Tym razem w tonacjach nieba: jaspis niebieski i koraliki akrylowe. Sztyft antyalergiczny, długość 6cm , szerokość maksymalna 3,5cm.

Na zamówienie uszyłam też wisior do kompletu kolczyków. Rodonit w szarości i różu z dodatkiem koralików akrylowych. Do zawieszki sznurki sutaszu z zapinką.







sobota, 22 października 2011

Candy w Piecykowie

Zimą filcowana kolorowa biżuteria jest wręcz wskazana, niestety ostatnio nie dysponuję na tyle wolnym czasem, by wydłubać coś dla siebie.  Tym bardziej liczę na odrobine szczęścia, bo złakomiłam się na smakowite cukierki w Piecykowie

niedziela, 16 października 2011

Szmaragdowe ważki


Dzisiejszej nocy powstały ważki z chryzokoli otoczonych sutaszem w odcieniach zieleni, granatu i błękitnej szarości. Do tego opalizujące zielone oraz szare koraliki Euroclass. Długość 7 cm razem z biglami (5cm bez bigla), szerokość 3,5 cm.



Chorobowo

Przyszła jesień, więc po kolei wszyscy robią się pociągający. Choróbsko dopadło mnie, potem z przedszkola wróciła zakatarzona córcia, teraz mąż nosem pociąga. Ostatecznie żeńska część rodzinki truje się antybiotykami, ale inaczej sie już nie da (sprawdziłam wszystko, co możliwe), więc siedzimy w domku. Byłoby pięknie, bo przecież tyyyle czasu powinnam teraz mieć na dłubanie. Jednakże córka ma inną wizję spędzania współnego czasu -  na nieszczęście dla robótek - bardzo obsorbującą  ;)
Udaje mi się jednak wygospodarować chwilę późnym wieczorem ( raczej juz nocą) na choćby króciutkie podłubanie, bo najzwyczajniej w świecie, brakuje mi tego.
Takim też mozolnym trybem powstaje drugi kolczyk do szmaragdowozielonej ważki sutaszowej i wisior do szaro-różowych kolczyków. Mam zamiar też jutro zszyć sweterek dla córy, bo czekał bardzo długo na wykończenie.

sobota, 8 października 2011

Pokręcony sutasz

Złośliwość rzeczy martwych potrafi napsuć nerwów zyjącym. Nowo zakupiony sznurek sutasz okazał się produktem średniej jakości. Przy haftowaniu kręcił się, rozjeżdżał, ale ostatecznie jakoś udało mi sie go opanować. Nie do końca tak, jakbym chciała, ale na potrzeby własne może być.
Rodonit w otoczeniu szarości i różu z dodatkiem koralików Euroclass i metalowych kuleczek.