Komplet biżuterii wykonanej haftem soutache.
Kryształy Swarovskiego ( bicone, briolette bead, pure leaf pendant, rivoli guzik), taśma cyrkoniowa Preciosa, bigle ze srebra złoconego, taśmy sutasz Pega w kolorach 42, 43, 44, sznurki jubilerskie w 4 odcieniach zieleni. Całośc podbita bezszwowo naturalna cienką skórką w kolorze malachitu.
Wymiary kolczyka (wraz z biglem): 7/3,5cm, wymiary zapięcia bransolety: 3,5/3,5cm, długość 19cm.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swarovski Elements. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swarovski Elements. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 29 grudnia 2013
wtorek, 3 września 2013
Trochę wiosny tej jesieni
Jak zapowiadałam wcześniej, prezentuję jeszcze jeden komplet sutaszowy w zieleniach. Żywych, trawiastych, z odrobiną słońca.
Jedwabne taśmy sutaszu w różnych odcieniach zieleni, odrobina żółci, sznurki jubilerskie w zbliżonych kolorach, agaty "Lemon", selenity, kryształy Swarovskiego Oval Green, pastylka żółtego howlitu, srebro próby 925. Całość podbita skórą naturalną w kolorze malachitu.
Bransoletka zapinana na selenitowy guziczek.
Jedwabne taśmy sutaszu w różnych odcieniach zieleni, odrobina żółci, sznurki jubilerskie w zbliżonych kolorach, agaty "Lemon", selenity, kryształy Swarovskiego Oval Green, pastylka żółtego howlitu, srebro próby 925. Całość podbita skórą naturalną w kolorze malachitu.
Bransoletka zapinana na selenitowy guziczek.
Powstanie jeszcze jeden komplet w takiej tonacji, tym razem z przewagą Swarovskiego. Widać, nie tylko ja tęsknię za wiosną i jej kolorami :)
wtorek, 27 sierpnia 2013
Zieloności ciąg dalszy :)
To już trzeci z kolei post w zielonym kolorze :)
W końcu to kolor nadziei, a ja mam wielką nadzieję, że pogoda za oknem sie jednak zmieni i jeszcze troche lata będzie nam dane. A tu juz wiatr, szare chmury, wieczory zimne :(
Na poprawę humoru pokazuję komplet biżuterii, który juz od jakiegoś czasu jest u nowej Właścicielki. Miała być tylko broszka, ale masa piękności, jaką dostałam od Qrczaka przerosła moje najśmielsze oczekiwania! Nie wspominałam, zieloności te miały być wymianką, jaką zaproponowała Sylwia. Ja dostałam cudną zawieszkę na drzwi. Ta juz od dłuższego czasu wisi dumnie w mojej pracowni. A raczej ja jestem dumna, że u mnie wisi :)
Poza zawieszką był ogrom przydasi - odbitki stempli, wycinanki i stempelek. Sporo tego już zniknęło w moich pracach, częśc trzymam na wyjątkowe okazje :)
Z mojej strony poleciały przydaśki oraz sutaszowy komplet biżuterii: zamówiona broszka oraz kolczyki i opaska dla Sylwii córki. To w ramach przeprosin za zwłokę w wysyłce (i jeszcze raz dziękuję za wyrozumiałość :) )
Broszka:
pasma zielonego, seledynowego i żółtego sutaszu, sznurek skręcany, agat "lemon", selenit, kryształki oraz drobne koraliki. Całość podbita skórą naturalną w kolorze malachitu. Zapięcie metalowe.
Kolczyki:
zielony, seledynowy i żółty sutasz, sznurek skręcany, agaty "lemon", kryształki, kryształy Swarovskiego oval green, bigle srebrne. Kolczyki podbite skórą naturalną w kolorze malachitu.
Opaska dla Sylwii córki z przewagą "jedynego słusznego koloru" ;)
Początkowo planowałam zrobić jedną większą dekorację, ale sugerując się szalonym temperamentem własnej córy (choć młodszej od Qurczkowej), opaskę ozdobiłam dwoma kwiatkami i listkiem. Skromnie jak na sutasz, ale przy przymiarce na główce mojej Nadii stwierdziłam, że taka dziewczęca, drobna ozdoba się obroni.
P.S. To nie koniec zieloności, ponieważ mojej mamie strasznie spodobały się Qrczakowe kolczyki i nie dała mi żyć... Ale o tym następnym razem...
W końcu to kolor nadziei, a ja mam wielką nadzieję, że pogoda za oknem sie jednak zmieni i jeszcze troche lata będzie nam dane. A tu juz wiatr, szare chmury, wieczory zimne :(
Na poprawę humoru pokazuję komplet biżuterii, który juz od jakiegoś czasu jest u nowej Właścicielki. Miała być tylko broszka, ale masa piękności, jaką dostałam od Qrczaka przerosła moje najśmielsze oczekiwania! Nie wspominałam, zieloności te miały być wymianką, jaką zaproponowała Sylwia. Ja dostałam cudną zawieszkę na drzwi. Ta juz od dłuższego czasu wisi dumnie w mojej pracowni. A raczej ja jestem dumna, że u mnie wisi :)
Poza zawieszką był ogrom przydasi - odbitki stempli, wycinanki i stempelek. Sporo tego już zniknęło w moich pracach, częśc trzymam na wyjątkowe okazje :)
Z mojej strony poleciały przydaśki oraz sutaszowy komplet biżuterii: zamówiona broszka oraz kolczyki i opaska dla Sylwii córki. To w ramach przeprosin za zwłokę w wysyłce (i jeszcze raz dziękuję za wyrozumiałość :) )
Broszka:
pasma zielonego, seledynowego i żółtego sutaszu, sznurek skręcany, agat "lemon", selenit, kryształki oraz drobne koraliki. Całość podbita skórą naturalną w kolorze malachitu. Zapięcie metalowe.
Kolczyki:
zielony, seledynowy i żółty sutasz, sznurek skręcany, agaty "lemon", kryształki, kryształy Swarovskiego oval green, bigle srebrne. Kolczyki podbite skórą naturalną w kolorze malachitu.
Opaska dla Sylwii córki z przewagą "jedynego słusznego koloru" ;)
Początkowo planowałam zrobić jedną większą dekorację, ale sugerując się szalonym temperamentem własnej córy (choć młodszej od Qurczkowej), opaskę ozdobiłam dwoma kwiatkami i listkiem. Skromnie jak na sutasz, ale przy przymiarce na główce mojej Nadii stwierdziłam, że taka dziewczęca, drobna ozdoba się obroni.
P.S. To nie koniec zieloności, ponieważ mojej mamie strasznie spodobały się Qrczakowe kolczyki i nie dała mi żyć... Ale o tym następnym razem...
Subskrybuj:
Posty (Atom)





