wtorek, 4 października 2011

Z braku miejsca

Mąż juz nawet nie komentuje, gdy widzi, że staram się przed nim ukryć kolejne zakupy zapasów do dłubania . Widocznie, nie dość umiejętnie potrafię je ukryć ;)
Niestety, mój gabinet ma ograniczone rozmiary i nie chce się powiększyć, a wciąż znosze do domu nowe sznurki, koraliki, włóczki, lakiery, to trzeba było zrobić przemeblowanie. Bóg i Partia sprzyjały i udało się wszystko pomieśćic w miare cywilizowany sposób, domykając wszystkie szafki. Jednakże zabrakło miejsca na gotowe twory, szczególnie sutaszowe i filcowane.
Dzięki temu powstały dwie szkatułki dekupażowe, które miały zdobic moja półkę i mieścić te moje wypociny. I wszystko było by pięknie, gdyby nie to, że jedna ze szkatułek tydzień później zmieniła właściciela, który dodatkowo domaga się kolejnej, w tej samej stylizacji. Nie ukrywam, fakt ten mnie wcale nie smuci :)

Skrzyneczka i szkatułka z różami, cienioana, popękana Crackiem sotille z delikatnie wtartą bejcą postarzającą. Bazowy kolor to cieniowane stare złoto.







Proszę nie zwracać uwagi na paluchy na blacie. Córcia pomagała mi ustawiać przedmioty do zdjęć :)

Koralowo- sutaszowo

Sutaszu ciąg dalszy :)
Sznureczki maja to do siebie, że wciągają. A jesienne wieoczory tym bardziej robótkom sprzyjają ;)

Sutaszowe kolczyki z barwionym koralowcem, koraliki jablonexu. Bigle koloru miedzianego. Zdjęcie niestety tylko z telefonu.

Wieksze kolczyki na srebrnych biglach z fasetowanymi onyksami i koralikami róznej maści.

niedziela, 18 września 2011

Nowy bzik :)

Czytałam i oglądałam, aż spróbowałam :)
Biżuteria wykonana techniką haftu soutache (sutasz) mieni się kolorami tęczowych sznureczków, lśni blaskiem minerałów, szkiełek, perełek, koralików. Początkowo była dla mnie zbyt pstrokata, zbyt strojna na co dzień. Jednak gdy przymierzyłam pierwszą parę kolczyków stwierdziłam, że na uchu wyglądają całkiem inaczej niż na zdjęciu. Nie są aż tak wielkie, nie są też zbyt pstrokate. 
Niewątpliwą zaletą sutaszowych ozdobników jest ich niepowtarzalność, piękna kolorystyka i niebywała lekkość. Nawet duży kolczyk jest leciutki, bo większość materiału to sznurek.



Po pierwszej zawieszce oraz kolczykach już siż tworzą kolejne sutaszki, bo choć przy ich wytwarzaniu potrzebny jest dobry wzrok i cierpliwość, to ich haftowanie wciąga :)

wtorek, 23 sierpnia 2011

Jesień tuz tuż...

Lato nas w tym roku nie rozpieszczało. Chłodny i deszczowy lipiec, niezdecydowany sierpień. Dobrze, że choć ostatnie dni dają jeszcze mozliwość naładowania słonecznych akumulatorów. Jednak wieczory już zmuszają do nałożenia na ramiona czegoś cieplejszego. Przygnębiające...
Jednak bliskie nadejście jesieni ma też swoją zaletę: z chłodnym wiatrem przychodzi wena twórcza na cieplejsze sploty. Wraz z coraz szybciej zapadającym zmrokiem pukają do mnie kolejne pomysły na swetrzyska, płaszczyki, szaliki, broszki. Jeden sweter już sie robi, płaszczyk dla córci czeka na drugi rękaw i dopieszczenie, szal-komin spogląda na mnie spod wieka skrzyni.
Do ciepłego swetra z otwartym przodem przyda się filcowa broszka, którą mozna spiąć rozwiane wieczornym wiatrem poły.



wtorek, 26 kwietnia 2011

Filcowo

Obiecałam siostrze na urodziny coś wykulać :) Więc wykulałam takie oto kuleczki, połączyłam z czymś srebrnym i tak oto powstał komplet biżuterii. Kolor jak na pierwszym zdjęciu.


Podczas pobytu u rodziny na święta miałam wydziergać kilka rzeczy, ale za bardzo skupiłam się na świętowaniu i nadrabianiu rodzinnych kontaktów.

niedziela, 10 kwietnia 2011

Szydełkowe kapelutki

Mąz wreszcie oddał czytnik do kart, więc wrzucam zrobione w minionym tygodniu wiosenne kapelusze.
Oba z akrylu, czerwony cieńszy, fioletowy nieco grubszy, ale bawrdziej ażurowy.






piątek, 1 kwietnia 2011

Kólkowa milka

Już jakiś czas temu powstała kółkowa chusta z fioletowego żakardu. Ramię szyte "na pół", czyli składane kilkakrotnie do środka, przeszyte kilka razy mocnym ściegiem. Kółka atestowane Sling Rings, srebrne (pasują do srebrnych rombów na fioletowym tle żakardu).
Nowy domek milka znalazła w Poznaniu, u przemiłych nowych właścicielek.
Za zgodą jednej z nich (tej starszej ;) ) wrzucam kilka fotek poglądowych:





Wszystkie zdjęcia sa autorstwa Kashin, której cudną biżuterię można podziwiać [url=http://kash-jewellery.blogspot.com]TU[/url] .
Druga kółkowa, mam nadzieję, powstanie niebawem. Identyczna.
Tylko niech Bóg wydłuży dobę, a dziecko sen ;)

Buziak od Przesłodkiej Matyldzi na dobranoc :)