czwartek, 17 października 2013
Podziękowań dla Pań Przedszkolanek ciąg dalszy
Część podziękowań pokazywałam w poprzednim poście, a teraz dokładam resztę. Jakimś cudem nie obfociłam ich wszystkich na raz, ponieważ córcia zaniosła w poniedziałek tylko część karteczek (w przedszkolu panie mają dyżury na różne godziny).
Oczywiście Nadia musiała towarzyszyć w sesji :)
wtorek, 15 października 2013
Podzięowania dla Nauczycieli
Dzień Edukacji Narodowej, czyli jeszcze niedawno Dzień Nauczyciela.
Z tej okazji zrobiłam 5 karteczek dla Nauczycieli mojej córci w przedszkolu. Sama prowadzę tam czasami zajęcia taneczne, więc możecie mi wierzyć - nauczyciel przedszkolny ma o wiele trudniejsze zadanie niż nauczyciel gimnazjalisty. Wiem, co mówię :)
Karteczki niewielkie, ale dość osobiste (córka jest blondynką, więc stempelek z Agaterii idealnie się wpasował). Co prawda to ja je wykonałam, ale córcia dopisała (dorysowała ? ;) ) wewnątrz coś od siebie dla każdej z osób.
Dziś wrzucę tylko 3 kartki, poniewaz tylko te zaniosłam do przedszkola dzisiejszego dnia - dla dóch pozostałych pań Nadia zaniesie karteczki jutro, ponieważ Panie te pracują do południa, a podziękowania robiłamwczoraj w nocy i wykańczałam dziś do południa.
A dla Pani Ani zaniosłyśmy malutkie puełeczko z drobną słodkością. Ta kobietka nie jest przedszkolanką, zajmuje się posiłkami i szeroko pojętą pomocą, ale serducho do dzieci ma ogromne, więc nie mogłyśmy Jej pominąć :)
Z tej okazji zrobiłam 5 karteczek dla Nauczycieli mojej córci w przedszkolu. Sama prowadzę tam czasami zajęcia taneczne, więc możecie mi wierzyć - nauczyciel przedszkolny ma o wiele trudniejsze zadanie niż nauczyciel gimnazjalisty. Wiem, co mówię :)
Karteczki niewielkie, ale dość osobiste (córka jest blondynką, więc stempelek z Agaterii idealnie się wpasował). Co prawda to ja je wykonałam, ale córcia dopisała (dorysowała ? ;) ) wewnątrz coś od siebie dla każdej z osób.
Dziś wrzucę tylko 3 kartki, poniewaz tylko te zaniosłam do przedszkola dzisiejszego dnia - dla dóch pozostałych pań Nadia zaniesie karteczki jutro, ponieważ Panie te pracują do południa, a podziękowania robiłamwczoraj w nocy i wykańczałam dziś do południa.
A dla Pani Ani zaniosłyśmy malutkie puełeczko z drobną słodkością. Ta kobietka nie jest przedszkolanką, zajmuje się posiłkami i szeroko pojętą pomocą, ale serducho do dzieci ma ogromne, więc nie mogłyśmy Jej pominąć :)
niedziela, 13 października 2013
Rzeszowskie Spotkanie Scrapowe
Rzeszowskie Spotkania Scrapowe.
Pierwsza tego typu impreza, na jakiej byłam. I na pewno nie ostatnia!
Co prawda jechałam ze sporą rezerwą, bo w papierkach siedzę od niedawna i nie tak intensywnie, jak spora część z blogujących guru ;) Niepotrzebnie :) Impreza była tak sympatyczna, atmosfera ciepła i twórcza, ludzie uśmiechnięci i otwarci, że aż miło było dorwac każdego, kogo jako-tako skojarzyłam z nickiem ;) Dopiero na zdjęciach innych blogerek okazało się, że były też Scraperki, które znam świetnie z blogów, jednak za Chiny nie skojarzyłam buźki z nickiem. Demencja to czy euforia? ;)
Oczywiście, sierota, zapomniałam zabrać aparatu, ale udało mi sie pstryknąc kilka fotek telefonem (jakość średnia, ale zawsze to pamiątka :) ). Kilka pozostałych fotek zapożyczyłam od Jolagg, którą też miałam okazję uściskać osobiście i zamienić kilka słów. Dodam, że to szalenie ciepła kobietka.
Nie tylko ona okazała się bardzo wesołą kobietką.
Poznałam tez Madzik - wielka energia w małym ciałku :) Domek, który od Niej dostałam, ma juz swoje miejsce u mnie w pracowni :) Choc córcia stwierdziła, że następnym razem jedzie ze mną, bo musi poznać tę Panią Madzię i zapytać, gdzie jest domek dla niej :D
Iza Weron - Artiza okazała się równie ciepłą i wesołą kobietką. I ten zarażający i nie schodzący z jej twarzy uśmiech :)
Poznałam wreszcie osobiście Kalinę, czyli Basię, z którą znam się juz od dłuuuuższego czasu wirtualnie z forum na Wizażu. Pobuszowąłyśmy razem po stoiskach obiecując sobie, że tylko pooglądamy te piękne papiery, że nie będziemy kupowały nic, co nam jest niezbędnie potrzebne ;) po czym obie wyciągałyśmy kolejne arkusze z pudełek do podliczenia :) W tym wszystkim całkiem zapomniałam o tym, żeby pstryknąc fotkę.
Ze sporą dozą nieśmiałości podeszłam też do Doroty_mk, bo po obejrzeniu jej kartek wystawionych na stoisku Studia 75 upewniłam się w przekonaniu, ile jeszcze pracy przede mną. Dorotka jednak okazała się bardzo fajnym, normalnym człowiekiem, z kórym można spokojnie porozmawiać :) Co nie znacza, że zebrałam już szczękę z podłogi po macaniu jej pięknych kartek ;)
Po warsztatach z Karolą Witczak pomknęłam po kolejne zakupy :D Zrezstą, nie ja jedna :) A wszystkie obiecywałyśmy sobie pewnie, że już nic więcej nie kupimy. Taaa ;) Warsztaty bardzo sympatyczne, konkretne, napawające chęcią tworzenia. Sama Karola, choć poważna i skupiona podczas tłumaczenia, okazała się bardzo fajną i skrupulatna Instruktorką. Mimo to, telefon sie jednak przestraszył i z nieśmiałości nie wyostrzył zdjęcia. Ale żeby nie było, fotkę mam :)
Miałam brać udział na warsztatach mediowych u Aeedy, ale te zostały odwołane, zatem skorzystałam i wpdłam na godzinkę na kurs kolorowania stempli tuszami u Oliwiaen, czyli Majki.Niestety, nie było czasu, by popraktykowac dłużej i wydłubać kartkę, ale dowiedziałąm się wszystkiego, czego chciałam. I wyszłam z kilkoma bardzo fajnymi odbitkami do wykorzystania :)
O zakupach tylko wspomnę, bo po raz kolejny okazało się, że moja silna wola jest totalnie słaba...Ale cóż, przeciez to wszystko dla radości :) Poza tym nie kupiłam nic, co nie byłoby mi potrzebne ;)
Na kolejny tego typu zjazd wybiorę sie na pewno, ale dopiero za minimum pół roku. Inaczej musiałabym sprzeniewierzyć pół majątku ;)
czwartek, 10 października 2013
Z okazji 18. urodzin
Kartka z okazji 18. urodzin, w komplecie z kopertą.
Stempelek Magnolii kolorowany kredkami akwarelowymi.
Wewnątzr malutka koperta na pieniążki
Stempelek Magnolii kolorowany kredkami akwarelowymi.
Wewnątzr malutka koperta na pieniążki
wtorek, 8 października 2013
3. urodziny :)
Dziś mijają 3 lata od pierwszego posta zamieszczonego na tym blogu. To już kawał czasu, kiedy buduję tutaj swój mały świat. Patrząc wstecz widzę, ile się nauczyłam, ile zrobiłam, ile nagromadziłam (wiedzy i przydaśków ;) ) , ile wreszcie nowych fantastycznych ludzi poznałam dzięki temu kawałkowi internetu :)
I właśnie ten ostatni powód pozwala mi świętować trzecie urodziny. Bez Was, kochani TuZaglądacze, blog nie miałby sensu. Wielkie DZIĘKUJĘ :*
Tym samym wszystkich, którzy zaglądają do mnie regularnie, dzielą się dobrym słowem, tych anionimowych i znanych mi bliżej, a także tych, którzy dopiero zagoszczą w moich progach, zapraszam na urodzinową imprezę :)
Bo przecież cóż to za urodziny bez prezentów! :) Ale tym razem to ja mam prezenty dla Was! I to trzy! A nawet trochę więcej :)
Urodzinki świętować zamierzam miesiąc, a co! ;) Tym samym i Wy macie miesiąc, by załapać się na kawałek tortu. A oto warunki zaproszenia ;)
1. Jeśli chcesz świętować ze mną, wpisz to w komentarzu, dopisując swoją ulubioną piosenkę. Jeśli jesteś właścicielem bloga, wstaw podlinkowany powyższy banerek w pasku bocznym lub w jednym z postów (link do bloga lub konkretnego posta umieść dodatkowo w komentarzu - chętnie do Ciebie zajrzę)
2. Nie musisz być obserwatorem, ale będzie mi bardzo miło, jeśli postanowisz zostać u mnie na dłużej.
3. Spośród chętnych wylosuję 3 osoby, do których powędrują trzy prezenty:
zamotka z ozdobnym elementem skórzanym z ćwiekami
(plus bransoletka z półtransparentnych perłowo-szarych jadeitów z zawieszką)
(plus bransoletka z półtransparentnych perłowo-szarych jadeitów z zawieszką)
sutaszowe kolczyki
4. Do osoby najczęściej komentującej powędruje specjalny prezencik - niespodzianka, skomponowany specjalnie dla niej, na podstawie jej twórczości blogowej (taka osóbka już została wybrana przed rozdawajką, żeby było sprawiedliwie).
5. Wśród Obserwatorów zostanie wylosowana jeszcze jedna nagroda - drobna niespodzianka.
6. W zależności na odzew chętnych w świętowaniu ze mną jubileuszu planuję dorzucić jeszcze coś do powyższych 3 prezentów.
7. Wysyłka tylko na terenie Polski!
Zdjęcia prezencików będę wrzucać co jakiś czas, w końcu trzeba sobie dozować przyjemności :) No i cóż to za urodziny bez elementu niespodzianki! :)
_______________________________________________
Zdjęcia miałam wrzucic juz ponad tydzień temu, ale nawał pracy i ostatnio niespodziaka zdrowotna mnie zastopowały. W związku z powyższym dorzucam od razu cosik do każdego z prezentów. Zestaw biżuteryjny juz widzicie - dodałam bransoletkę z jadeitów. Do zestawu scrapowego dorzucę zestaw wycinanek z wykrojników. Do sutaszowej przesyłki do kolczyków będzie jeszcze jeden element - broszka lub wisior.
Paczuszka dla Komentatora Nr 1 już niemal spakowana. Osóbka ta zajmuje się kartkami i wiem, że nie posiada maszynki do wycinania, zatem przez kilka dłuuugich wieczorów wycinałam co miałam. A mam tego już ponad 100 motywów, więc było co wycinać ;)
Mam nadzieję, że wystarczająco Was zachęciłam do wzięcia udziału w moim świętowaniu urodzin :)
Zdjęcia miałam wrzucic juz ponad tydzień temu, ale nawał pracy i ostatnio niespodziaka zdrowotna mnie zastopowały. W związku z powyższym dorzucam od razu cosik do każdego z prezentów. Zestaw biżuteryjny juz widzicie - dodałam bransoletkę z jadeitów. Do zestawu scrapowego dorzucę zestaw wycinanek z wykrojników. Do sutaszowej przesyłki do kolczyków będzie jeszcze jeden element - broszka lub wisior.
Paczuszka dla Komentatora Nr 1 już niemal spakowana. Osóbka ta zajmuje się kartkami i wiem, że nie posiada maszynki do wycinania, zatem przez kilka dłuuugich wieczorów wycinałam co miałam. A mam tego już ponad 100 motywów, więc było co wycinać ;)
Mam nadzieję, że wystarczająco Was zachęciłam do wzięcia udziału w moim świętowaniu urodzin :)
piątek, 4 października 2013
Zamotana kolorami
Korzystając z (wreszcie! ) pięknego słońca, dorwałam aparat. Zamotki wykonane już jakiś czas temu czekały na pogodną jesień, by móc je odpowiednio obfotografować.
Dwa naszyjniki: beżowy i turkusowy, wykonane z bawełnianej dzianiny są miękkie i ciepłe. Element ozdobny, wykonany z naturalnej skóry, nabiłam ćwiekami.
A tak się prezentują trzy dotychczasowe ozdobniki
Dwa naszyjniki: beżowy i turkusowy, wykonane z bawełnianej dzianiny są miękkie i ciepłe. Element ozdobny, wykonany z naturalnej skóry, nabiłam ćwiekami.
A tak się prezentują trzy dotychczasowe ozdobniki
czwartek, 3 października 2013
Jesienny fiolet
Nie wiem jak u Was, ale o moim rejonie polska złota jesień zdecydowanie zapomniała. Jest zimno, szaro i nieprzyjemnie.
W związku z tym nadszedł czas na zmianę garderoby i dodatków na te cieplejsze, przytulniejsze.
Pierwsza z siedmioczęściowej serii zamotek, jaką ostatnio poczyniłam, jest w barwach fioletu i szarości. Bawełniana dzianina z dodatkiem skręcanego sznurka pięknie układa się na szyi, ciepło otulając dekolt.
Ozdobą jest element skórzany w kolorze jasnego antracytu, okraszony aplikacją wykonaną w technice haftu soutache.
Czaroit i ametyst oplotłam jedwabistymi taśmami sutaszu w kolorach fioletu i jagody oraz fioletowym cienkim sznureczkiem skręcanym. Dodatkiem sa szare drobne koraliki.
Motyw sutaszowy jest impregnowany w celu zapobiegnięcia zabrudzeniom.
W związku z tym nadszedł czas na zmianę garderoby i dodatków na te cieplejsze, przytulniejsze.
Pierwsza z siedmioczęściowej serii zamotek, jaką ostatnio poczyniłam, jest w barwach fioletu i szarości. Bawełniana dzianina z dodatkiem skręcanego sznurka pięknie układa się na szyi, ciepło otulając dekolt.
Ozdobą jest element skórzany w kolorze jasnego antracytu, okraszony aplikacją wykonaną w technice haftu soutache.
Czaroit i ametyst oplotłam jedwabistymi taśmami sutaszu w kolorach fioletu i jagody oraz fioletowym cienkim sznureczkiem skręcanym. Dodatkiem sa szare drobne koraliki.
Motyw sutaszowy jest impregnowany w celu zapobiegnięcia zabrudzeniom.
Idąc za ciosem koloru, wykonałam mały notes, do którego dodałam pudełeczko z również fioletową zawartością. Te dwie rzeczy powędrowały do pewnej bardzo miłej Pani, z którą mam nadzieję się spotkać na Rzeszowskich potkaniach Scrapowych :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































